Pierwszy bezpartyjny kandydat na Prezydenta Krakowa zarejestrowany

W dniu w którym część faworyzowanych przez sondażownie partyjnych kandydatów dopiero kończyła zbierać podpisy poparcia, bezpartyjny lider udanego referendum został oficjalnie zarejestrowany jako trzeci kandydat na prezydenta Krakowa. Ponad 5 tysięcy podpisów przedstawiciele KWW Jana Hoffmana złożyli do Miejskiej Komisji Wyborczej już w poniedziałek.

To kolejny krok na drodze do odpartyjnienia krakowskiego samorządu – po udanym referendum, olbrzymiej liczbie złożonych do Miejskiej Komisji Wyborczej podpisów Krakowian, nastąpiła formalna rejestracja pierwszego obywatelskiego kandydata na prezydenta miasta.

– Mieszkańcy naszego miasta w dużej części chcą naprawy Krakowa, wielu z nich mówi mi o tym wprost podczas licznych spotkań. Dość mają partyjniactwa, bylejakości i absurdów, oczekują dobrze przygotowanego do swojej roli prezydenta, który przeprowadzi miasto przez niełatwy okres zadłużenia. Jestem gotowy się tego podjąć 

– mówi Jan Hoffman, bezpartyjny lider krakowskiego referendum, które zmobilizowało ponad 170 tysięcy mieszkańców. 

Plan Hoffmana – by naprawić Kraków

Jak dodaje ceniony mecenas, jego program dla Krakowa nosi nazwę #PlanHoffmana i w całości zostanie przedstawiony Mieszkańcom w najbliższych dniach. Już wcześniej mieszkańcy mogli poznać część założeń – jako pierwszy Jan Hoffman zapowiedział m.in. przywrócenie biletu 20-minutowego i ograniczenie Strefy Czystego Transportu do Plant, by potem ekspercką wersję jej obszaru poddać referendum konsultacyjnemu. Od pierwszych dni funkcjonowania komitet referendalny zapowiadał także potrzebę solidnego zewnętrznego audytu finansów i funkcjonowania miasta. Jednym z ważniejszych działań prezydenta Hoffmana będzie zmiana podejścia do kluczowych remontów i budów w mieście – te będą realizowane na co najmniej dwie zmiany, by jak najkrócej utrudniały życie Krakowian.

„Bitwa o Kraków” trwa codziennie – na ulicach miasta

Pierwszy zarejestrowany niezależny kandydat na prezydenta odniósł się także do pytań związanych z brakiem jego uczestnictwa w jednej z pierwszych debat organizowanych przez redakcję „Super Expressu”. Jak się okazało, lider największego obywatelskiego ruchu w historii Krakowa… nie został na nią zaproszony.

– Jestem ostatnią osobą, która będzie krytykowała media za to kogo i gdzie zapraszają. Szanuję autonomię mediów i swobodę dziennikarskich wyborów. Dla mnie „Bitwa o Kraków” trwa codziennie od stycznia, gdy ruszyliśmy z referendum i toczy się nie w warszawskich redakcjach, tylko wśród mieszkańców Krakowa, na ulicach naszego miasta. Bezpośredni kontakt z mieszkańcami, tysiące inspirujących rozmów i konkretny plan to siła, dzięki której chcemy naprawić nasze miasto. I jak pokazał przykład zwycięskiego referendum – to najbardziej skuteczna metoda

– skomentował pytania dot. debaty „Super Expressu” Jan Hoffman. 

Ostatnie wiadomości